Tekst :
W żółtych płomieniach liści brzoza dopala się ślicznieGrudzień ucieka za grudniem, styczeń mi stuka za styczniem
Wśród ptaków wielkie poruszenie, ci odlatują, ci zostają
Na łące stoją jak na scenie, czy też przeżyją, czy dotrwają
I ja żegnałam nieraz kogo i powracałam już nie taka
Choć na mej ręce lśniła srogo obrączka srebrna jak u ptaka
I ja żegnałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą
I ja żegnałam nieraz kogo, i ja żegnałam nieraz
Gęsi już wszystkie po wyroku, nie doczekają się kolędy
Ucięte głowy ze łzą w oku zwiędną jak kwiaty, które zwiędły
Dziś jeszcze gęsi kroczą dumnie w ostatnim sennym kontredansie
Jak tłuste księżne, które dumnie witały przewrót, kiedy stał się
I ja witałam nieraz kogo, chociaż paliły wstydem skronie
I powierzałam Panu Bogu to, co w pamięci jeszcze płonie
I ja witałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą
I ja witałam nieraz kogo i ja witałam nieraz
Ognisko palą na polanie, w nim liszka przez pomyłkę gore
A razem z liszką, drogi Panie, me serce biedne, ciężko chore
Lecz nie rozczulaj się nad sercem, na cóż mi kwiaty, pomarańcze
Ja jeszcze z wiosną się rozkręcę, ja jeszcze z wiosną się roztańczę
I ja żegnałam nieraz kogo i powracałam już nie taka
Choć na mej ręce lśniła srogo obrączka srebrna jak u ptaka
I ja żegnałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą
I ja żegnałam nieraz kogo, i ja żegnałam nieraz
Tekst :
feat Kasia WegrzynUciekam przed sobą samym
na sumieniu rany i słowa nie chciane,
a wypowiedziane jednak....
bólu pętla, do celu nie docieram świadomie,
te miejsca kują w serce,
przypominają twarze, których nie zobacze więcej...
i wiem, że nie zmienie biegu zdarzeń tych co
spowodowały że nie jedno uczucie już prysło,
niczym zaklęcie
nie zampomniałem tych momentów
kiedy życie nabierało sensu
a dzisiaj to boli kiedy zdjecia uwalniają myśli
jak po latach ??więźnia??,
momentami nie chciał bym o tym pamietać
a jednak wymazać się nie da, a pamiętać warto,
pomimo, że te wrota sie pokryły juz wyblakłą farbą,
to nie znam ludzi którzy uczuciami gardzą..
ref.
nasz świat już zgasł [nasz świat]
nasz świat już zgasł [już zgasł nasz świat]
nasz świat już zgasł [achaaa]
nasz świat już zgasł
Na zdjęciach momenty a w sercu pamiętnik
choć to już się nie tli, to czasami dręczy,
we śnie powraca jakby to bylo wczoraj,
te lata jaby to było wczoraj...
te słowa i choć te echo odległe
momentami dalej za mną biegnie
niczym na wystawach szybciej bije serce
i przed tym nie uciekanę, uciekał nie będę
wprowadzam korektę, ten urywek pakuję w kopertę,
na półce leżał będzie
kiedyś może odejdzie na zawsze,
kiedyś na to inaczej popatrzę
a dzis czy jesteśmy tacy sami
takimi samymi osobami?
jaka jesteś? jaki jestem?
czy te chwile coś zmieniły w charakterach naszych?
a może to tylko pauza w życia punktach?
teraz to wygasło zupełnie jak wulkan,
nie ważne słyszysz, to obite wierszem,
ubrane w nową tapicerke teraz na bicie powiedziane
czy odebrane to juz inna historyjka
Tekst :
Dzień za dniem odnaleźć Ciebie chcęCzas ucieka i duszą nas myśli złe
Znów jak pies złapany w ulic sieć
Czuję zapach Twój który każe mi biec
ref:
Mogę być kim Chcesz , w nocy zmieniać się
W niewoli naszych ciał bezmyślnie miłość trwa
Gdy niewiem skąd ma przyjść jasność lepszych dni
To Tobie Chcesz czy nie bez walki poddam się
Obcy świat jak film z ostatnich lat
Kolorowe twarze śmieszne jak ja
Jeszcze raz po szafach szukam spraw
Które martwe tracą fason już od lat
ref:
Mogę być kim Chcesz , w nocy zmieniać się
W niewoli naszych ciał bezmyślnie miłość trwa
Gdy niewiem skąd ma przyjść jasność lepszych dni
Wciąż będę żył jak dziś - dla Ciebie z całych sił
Supersam - samotny jestem ja - za miliony
Cierpią sklepy dla mas
Kupiłbym doczesność kształtów Twych
I w konsumpcji piekle ogień doznań ssał
.....dogasa resztka dnia, jestem znowu by pukać do Twych drzwi
Miasta mrok przegania ludzki kurz
Niosąc łupy pędzą lisy do swych dziur